MERLIN
Ach, imię to cię budzi, a oto brzeg ukazuje się oczom zabłąkanym w przestrzeni... Słuchaj, ja już go słyszę... Serce twoje mimowiednie ostrzegło go, żeś go kochała aż do szczytu, poza który miłość przejść nie może... On śpieszy, on już jest...
Drzwi się otwierają. Wchodzi Lanceor, za nim Ariella, niewidzialna.
LANCEOR
Ojcze! Ona jest moja!...
MERLIN
Synu, ona tryumfuje. Przeznaczenie ci ją daje...
LANCEOR
chwytając Joyzellę w objęcia i pokrywając ją szalonymi pocałunkami
Ach, jakże to przeczuwałem i jakże byłem tego pewny!... Joyzello, moja Joyzello!... Nie pytam, co mogłaś uczynić dla rozbrojenia losu... Jeszcze nie wiem, ale wiemy wszystko z góry, gdy się ktoś kocha tak jak my — i już witam nową prawdę, jaka objawić się musiała temu, który dotknął twego serca... Ach, ojcze, mój ojcze, mówiłem ci o tym dawno!... Ale ona nie rozumie, dlaczego cię całuję... To prawda, to za prędko... Zbliż się, Joyzello, abym was oboje mógł złączyć w jednym uścisku... Mamy przed sobą wroga, co nas kocha; zmuszony był zadawać nam udręczenia; a ten drogi nieprzyjaciel — to był mój własny ojciec, o którym sądziłem, że zginął, mój ojciec obecny tutaj, odnaleziony powtórnie i który czeka tylko na uśmiech, aby cię też pocałować... O nie oddalaj się, nie patrz na mnie tym wzrokiem, w którym już czuć wyrzuty... Nic nie ukryłem przed tobą... Wiem to od niedawna, od dziś wieczora, od chwili, gdym się z tobą rozstał — i od chwili, gdym się o tym dowiedział, musiałem cię unikać, aby się nie zdradzić, gdyż całe nasze szczęście zależało, zdaje się, od tej ostatniej tajemnicy; a gdy się tajemnicę składa w miłości, to jakby ukrywano zapaloną lampę w kryształowym naczyniu... Poznałabyś wszystko, choćby tylko z moich oczu, z moich ust, z mego cienia... A nie mogłem ci ujawniać swego szczęścia... Musiałaś go nie znać aż do najwyższej próby... Musiałaś wykonać jakąś rzecz niewykonalną... Jaką, nie wiem; ale na próżno się uśmiechałem, musiałem ustąpić, musiałem czekać i rachować cierpliwie minuty owej godziny, która tak dzieliła dwa niecierpliwe upojenia... Ale teraz przybiegam, słucham, chcę wiedzieć... Mów, mów, słucham!...