listonosz wyniośle ominął me mieszkanie,

dzień rozpłakał się deszczem i w tęsknotę wyrósł

jak zwykły dzień powszedni mego bytowania.

Ty

Odległą jesteś jak księżyc,

utopią jak w zimie bzy

i myśli me stale męczysz.

Ty!

Choć nie wiem, jak się nazywasz

i skąd pochodzi twój ród,