dziś zaklęty w dwa języki,

jutro scałuję mchy Świętego Muru17,

jutro zachłysnę się ojczystym krzykiem.

Lecz dopóki palmy nie rzucą cienia menory18

na moją — radosnym znojem przepojoną — głowę,

smutny będę i chory

ja — polski poeta, hebrajski niemowa.

Intermezzo19 jesienne

Intermezzo jesienne

Przewracam lepkie kartki, pożółkłe, znudzone,