wierszem na parkanie starym,

tobie — zjawo bezpostaciowa —

na mchach, gdzie rośnie topola,

tobie — kochanko jaśminowa —

odą tęskności do twych kolan.

Jam bałwochwalca,

wszędzie mam ołtarze,

u Beethovena28 i u księcia walca,

i u Rembrandtowskich29 twarzy.

O, pusta kieszeni!