— Ja gorzałę ciągnę, żona lubi kwiaty,

jak kwiatuszków nie ma, harata mi gnaty.

— Panie ober34 — proszę dla mnie tutaj koniak!

A dla mojej baby kupię dziś lewkonie.

— Słuchaj, kelnereczku. Może lepiej bez?

Dawajcież tu czystą, j... pana pies! —

— Czy tu są przy stole dwa czy cztery stołki? —

Może by dla Pipci kupić dzisiaj fiołki?

— Raz, miodzik gorący z mentolową dużą! —

Mojej każę posłać najpiękniejsze róże.