Pozdrawiam ciebie, Mario Anno,
Co zdasz się wieźć niewinne dzieci,
Tak biel twych żagli w słońcu świeci!
Radość, jak kolęd śpiew niedzielą,
Że ciebie widzę znów, Anielo,
Z maszty1, gdzie nie lśnią lin girlandy,
Chociaż powracasz z mórz Islandii!
Lecz oto tak, jak Gabriela,
Skrzydła swych żagli wzwyż wybielaj,
I nie rozpaczaj, Magdaleno,