Bądź czuły! rozum ścieżkę swą odszuka wszędzie,

Ale w dobroci prawda zarzuca kotwicę.

Uczą się zwalczać siebie, którzy w niej się ćwiczą.

Mój ojciec w pobłażanie zaprawiał się potąd,

Aż dusza jego wzniosła nasiąkła tą cnotą.

Bądź wielkoduszny, szwagrze! gdy z pokoju do pokoju

Ścigana przez twego syna, służąca nie zazna spokoju.

Łaski dla mego siostrzeńca, Roberta, dla zdrożnych jego chęci,

W imię dziada jego wielkodusznej pamięci.

A ty, czytelniku, chciej mnie wyrozumieć, lichego czeladnika,