Jak Maria Magdalena

Boże mój, duszę dałeś mi samotną wielce.

Umieściłeś mnie w sercu warownej fortecy,

Fortów, przez właścicieli opuszczonych bez pieczy.

Darowałeś mi, Boże, duszę zakonnika,

Zrozpaczoną duszę, żeś ją pozbawił siebie,

Astralu pragnącą, zatroskaną o estetykę,

Odśrodkową, jak liścia cień na ostokrzewie.

A również w zdolność czułości mnie-ś zaopatrzył.

Gam posłuchajcie, jak się ich westchnienie rozwleka.