[Więcej, niźli jeż biały...]

Więcej, niźli jeż biały, skryty przez iglice,

Miała ostrzy forteca z perłowej macicy.

Baszta zamku, którego szpic ostrzyło słońce,

A nie skropiły nigdy deszcze łagodzące,

W piwnicy lali kule czerwoni żołnierze

I tłoczyli szrapnele na spichlerzy wieże.

Potem w palbie1 ćwiczyli się i w jękach długich.

Z niebios żółtych, ze stopni schodzili cherubi2.

Skryjcie to w piersi jemu, co w perłach jest biegły!