— Nad czym pan pracuje? — słodko spytał młody człowiek i postawił drugi znak w blocknotesie...
— Lecz ja... pan co?... Chce pan wydrukować coś?
— Tak — odpowiedział młody człowiek i naraz zaczął szybko pisać w block-notesie.
— Po pierwsze, nie mam zamiaru nic opublikować, dopóki nie skończę pracy... tym bardziej w tych waszych gazetach... Po drugie, skąd pan to wszystko wie?... — I Piersikow naraz poczuł, że traci grunt pod nogami.
— Czy prawdziwą jest wiadomość, że pan wynalazł promień nowego życia?
— Jakiego tam nowego życia? — rozwścieczył się profesor: czego pan głupstwa plecie! Promień, nad którym pracuję, jeszcze daleko nie jest zbadany i w ogóle nic jeszcze nie wiadomo! Możebne, że podwyższa życiową działalność protoplazmy27...
— O ile razy? — spytał spiesznie młody człowiek.
Piersikow ostatecznie stracił grunt pod nogami... „No, typek. Przecież to diabli wiedzą co takiego!”
— Co za obywatelskie28 zapytania? Przypuśćmy, że powiem, no, w tysiąc razy!...
W oczkach młodego człowieka błysnęła drapieżna radość.