sadzają ją.
AURORA
Idalio, przyjdź do siebie. Do Kwaskiewicza. Ona biedaczka taka nerwowa, ten wypadek z ogniami ją przeraził.
Słychać dzwony i moździerze.
BAJKOWSKI
wpada zalterowany83
Panowie!... Banderie już widać na gościńcu!... Spieszmy na powitanie księcia!
Wybiega równocześnie z Bajkowskim, który wpadł środkiem; wchodzą z drugich drzwi z lewej Żuryło i Karol i przysłuchują się na boku.
GIĘTKOWSKI
zrywa się, poprawia pas, faworyty, monokl i idzie ku drzwiom środkowym do żony