PETRONELA
Ależ dajżeż chłopcu pokój.
LEONIDAS
Tatko dziś nie w humoze, to mu wsystko skodzi.
PETRONELA
całuje Leonidasa w czoło, idąc na prawo
KWASKIEWICZ
A z czegóż to mam mieć humor, trutniu jakiś? Namówiliście mnie z matką na te zbytki, zaciągnąłem nowe długi, a teraz co? Pieniądze się rozeszły, a tyś mi został na karku. A!... Rzuca cygaro rozgniewany, potem staje nad siedzącym Leonidasem. I co ja teraz biedny człowiek zrobię z tym nicponiem?
LEONIDAS
wstaje z dumą