Klepie go poufale po ramieniu.

JULIUSZ

stawiając się

Więc cóż z tego? Jakim prawem wtrącacie się państwo do tego, co mnie tylko obchodzić może?

BAJKOWSKI

A, przepraszam cię, mój Julku, gdyby to była osoba prywatna, to mógłbyś z nią robić, co ci się podoba, ale to jest osoba publiczna.

JULIUSZ

gwałtownie

Bajkowski, proszę cię!...

KWASKIEWICZ