Ależ nic nie powiem, jak tak ciągle tutaj stać będziecie.
BAJKOWSKI
Czekaj! Ja ich tu zaraz wyprawię. Głośno. Panowie! Ponieważ książę życzy sobie pozostać incognito, wiec uszanujmyż jego wolę, choćby przez cześć, jaką mamy dla jego osoby — i oddalmy się!
GIĘTKOWSKI
uroczyście
Wola jego jest dla nas rozkazem. Cicho do Juliusza. Pamiętaj. Głośno. Messieurs, allons107!
Wychodzi pompatycznie.
PETRONELA
ściska rękę Juliusza
Matka cię prosi.