łapiąc Juliusza, który chciał się wysunąć z pokoju, i prowadząc naprzód
Wiesz, Julku, ja ich tylko stąd wyprawię, a ty mnie potem wprowadzisz do księcia. Dobrze? Widzisz, ja muszę koniecznie wypowiedzieć mój afekt serdeczny dla jego osoby, moje przywiązanie, żeby tam w Wiedniu wiedziano, jakie tu serca biją dla nich. No, cóż? Zrobisz to dla mnie?
Tłucze się po piersiach.
JULIUSZ
zakłopotany
To nie zależy ode mnie, muszę pierwej zapytać księcia, czy pozwoli, czy się zgodzi.
BAJKOWSKI
Przedstaw mu gorąco, kto jestem, co dla kraju zrobiłem, jakim pałam do niego przywiązaniem, a jestem przekonany, że mi nie zamknie drzwi przed nosem. Powiedz mu.
JULIUSZ
niecierpliwie