z uśmiechem

Tak! To ja, panowie. Mieliście zupełną słuszność, utrzymując, że książę we własnej osobie raczył ukrywać się w tym domu.

KWASKIEWICZ

do Lechickiego tryumfująco

A co, słyszysz?

KAROL

Pan Lechicki nie wie o niczym, bośmy to przed nim trzymali w sekrecie. Ja tylko i Julek byliśmy wtajemniczeni.

GIĘTKOWSKI

Więc książę jest tam?

Chce iść do pokoju.