JULIUSZ

z wyrzutem

Coś ty zrobił?

KAROL

wesoło

Nie obawiajcie się, już jej tam nie ma. Zaspokoiłem jej żądania i wyprowadziłem tylnymi drzwiami przez kredens do ogrodu.

JULIUSZ

ściska go za rękę

O mój drogi, tego ci do śmierci nie zapomnę.

LECHICKI