Brawo, brawo!
JULIUSZ
Brawo!
Biorą go pod ręce i sadzają za stołem.
ŻURYŁO
na przodzie sceny, kiwając głową
I oni się dziwią, skąd się biorą ciężkie czasy.
Zasłona spada — koniec aktu I
AKT II
Ten sam pokój, tylko do niepoznania zmieniony. Inne obicia, inne meble, lustra, dywany, portiery, to wszystko bogate i wspaniałe. Klomby kwiatów po bokach, wśród nich posągi; nad drzwiami herb Lechickich Nałęcz, otoczony zielenią i chorągwiami ozdobiony.