Twoją męką karmione i żalem?

Jak Babylon legła, jak Niniwe,

Utracona twoja Jeruzalem!

Nic nie zrówna się z twoją rozpaczą,

Twego smutku nie ogarną niebiosa!

Stoisz cichy przed murem płaczu,

Jako wdowa nędzna i bosa...

Już swarliwy i już milczący

Nie dojrzałeś, gdzie padła zguba,

Kędy płonie krzak gorejący?