Przemysły (tomik)

Ziemia marcowa

Niecierpliwie smakując gorzkie zioła wiosny

I pieszcząc zieleń liścia rozcieraną w ręce,

Nozdrzami chłonę zapach wilgotny i ostry,

A panna ziemia chodzi w zielonej sukience.

Smak piersi odsłoniętych na słońce nad ranem

I słone krople rosy na wzburzonej trawie...

Już w sadach poszły wieści, już plusnęło w stawie,

Podglebie pachnie we śnie ziarnem świeżo sianem...