O, moja ciężka winna czaro!...

Prześniłem próżno wszystkie dnie

Goryczą, szczęściem i ofiarą!

Prześniłem noce, przebyłem kres,

Doszedłem szczytów, których nie znam.

Ach, ile łez! ach, ile łez

Okryła skrzydłem przepaść gwiezdna...

Łzy nie pomogą, nie zmoże grom,

Słowo prawdziwe w sercu się pocznie.

Na jakiej skale stanie mój dom,