Kiedy wichry natchnienia nowych dzieł nauczą, —

Największa sprawa ducha przed nami urasta,

Już pęcznieje rodzeniem i świeci, jak gwiazda,

I dzieło w niej dojrzewa, jak piorun pod tuczą!

Łódź fabryczna

Warkocze dymów kłębami nad Łodzią czarną płyną,

Robocza kurzawa ulic w niebo uderza ofiarnie,

Czeszą je w górze szczerbate grzebienie wzniosłych kominów,

Wszystkie warsztaty turkocą, palą się wszystkie latarnie.

W kościołach czerwonych fabryk krążą pospiesznie i gwarnie