Węszysz krew,

Patrzysz dokoła jak szpieg,

Czuwasz po nocach:

A może się zdarzy!

Patrzaj,

Sensacja czai się przy tobie,

Jak zwierzę liże ci ręce,

Sięga do twarzy,

Błaga o jedno spojrzenie,

Przybywa co chwila więcej,