Rzecz o poezji

Jeśli nie można patrzeć obojętną twarzą,

Czy płakać? łez już niema i więcej nie parzą,

Nie rozczulę westchnieniem i jękiem nie zbudzę, —

Już westchnienia są obce i łzy wszystkie cudze.

Pierś tłumi łoskot serca, ból usta zaciska,

W otchłanie oddalenia spada ziemia bliska,

I tylko oczy, błędną skierowane władzą,

Spojrzą nagle — i sekret spojrzeniem wydadzą.

I znowu nagim wargom, głodnym od milczenia,