Są słoninki wonne połcie, jest czem zwilżyć gardła.

A posmakuj, stary-jary, winka, dobrodzieju,

Pomruczymy o dawności, wspomnimy o Reju...

W Nagłowicach wypiliśwa świat onego czasu,

Byli-pili z nami zacni, pił Jan z Czarnolasu...

Hej! bywało w złotej Polszcze, jak przystoi, drzewiej,

Przepomniane łońskie dzieje, wżdy nikt o nich nie wie! —

Siła jadła za stołami, pełne fasy na nie:

Grzybki, rybki, ptaszki, panie, — w śmietanie! w śmietanie!

Z kopereczkiem, z pasternaczkiem, jak się jadać zwykło,