Na lekkich piórach wzleciałaś do raju

I z szczęśliwego dusz wybranych kraju

Okiem litości poglądasz na ziemię.

Nam tu pozostał — tylko cień twój blady.

A choć niekiedy blask twojego lica

Na drodze życia w niebo nam przyświèca,

To cień twój kryje przed nami twe ślady.

O, znijdź na ziemię i zbaw nas, straszydła,

Które twą postać przybrawszy zuchwale,

Zawodzi serca w twój urok wierzące;