I któż miłosnej uniknie strzały?
— Niestały.
Co jest lekarstwo na jej męczeństwo?
— Szaleństwo.
Więc lepiej rzucić przekleństwo
Niż leczyć takie choroby,
Na które tylko sposoby
Ma Zgon, Niestałość, Szaleństwo!
Piękność miejsca, wierszy i przyjemność głosu, który je śpiewał w tym samotnym ustroniu, zadziwieniem i rozkoszą przejęły naszych słuchaczów, którzy oczekując znów czas jakiś i widząc, że śpiewak zamilkł, chcieli pójść i wyszukawszy go, zapytać, czy by nie potrzebował jakiej pomocy, lecz zaledwie się podnieśli, ten sam głos zaczął śpiewać znów następujące słowa:
Święta przyjaźni! Ty rzuciwszy ziemię,