Niech promienna droga twoja

Obejmie czucia moje w złote złudzeń ramy.

Niech nie trwoży twego oka

Przepaść jak grób otwarta i jak grób głęboka.

Bo rzadko ludzie nieczuli

Po szlachetnych podbojach triumfem się wieńczą

I nigdy szczęścia nie czuli

Ci, którzy zamroziwszy w sobie krew młodzieńczą,

Nie staczając walki z losem,

Chcą iść w życiu za słabym nieczynności głosem.