Gdy, co było, znów powróci.

Nie pragnę sławy, uciechy,

Ani triumfu innego,

Niech mi tylko los pociechy

Nie odbiera i snu tego,

Strojnego w złote uśmiechy!

Jeśli więc fortuny wola

Da mi dożyć tej kolei,

Wtedy zgaśnie ogień duszy

Gorejący śród katuszy,