Wtedy zrzeknę się nadziei.

Niepodobieństw żądam tyle!

Bo czas nigdy nie powrócił

Ani jedną szczęścia chwilę,

Którą już pierwej zarzucił

W ciemnej przeszłości mogile;

Czas, jak ptak, skrzydła rozwodzi,

On skrzydlaty już się rodzi,

I ten w sądzie prawdę minął,

Kto myśli, że czas upłynął,