Przybywam tutaj, by podać dłoń wsparcia

Bólom tak srogim, tak wielkiej niedoli!

O ty! zaszczycie i chwało tych mężów,

Co pierś twą zbroją stal i dyjamenty!

Ty, coś jest światłem i busolą dla tych,

Którzy wyrzekłszy się miękkiego łoża

I lekkie pióra próżniactwa rzucając,

Rycerskie czoło okuli w stal świetną

I broń rycerską chwycili do ręki.

Do ciebie mówię, dzielny bohaterze!