Rozdział VI

Wiersze rozpaczliwe pasterza Chryzostoma i inne niespodziewane zdarzenia.

Rozpacz kochanka

Okrutna! chcesz, bym głosił wyrazem goryczy,

Cierpienia, których źródło w twojej niewdzięczności;

Chcąc wylać tę truciznę, chyba mi użyczy

Na chwilę furia piekieł całej swej wściekłości.

Dobrze... rozpacz i boleść, sił ostatek zbiera

Do czczej pociechy żalów, a więc je ogłoszę.

Jad długo ukrywany ciągle pierś rozdziera,