Kwiat się w sercu nie rozwinie,

Gdy łza wstydu błyszczy w oku;

Ciche źródło szczęścia ginie

W bystrym rozkoszy potoku!

Gdzie jedna piękność jest wzorem,

Druga — wydaje się smutno,

Bo na cóż jednym kolorem

Dwa razy malować płótno!

Na tablicy mojej duszy

Dulcynei obraz błyszczy,