Tyś igrał, straszny potworze,
Z sercem najpiękniejszej damy,
Jakiej Diana na górach,
A Wenus w lasach swych nie ma.
Srogi Wizeno, zbiegły Eneaszu!
Niech ci okrutny Barabasz
Towarzyszy w drodze twej.
Ty unosisz, o srogości!
W zaciśniętych swoich dłoniach
Kornej kochanki wnętrzności,