I z Anglii aż do Londynu.

Gdy zagrasz w rumel-pikietę,

Niech króle od ciebie stronią

I niech z kart twoich znikną

Wszystkie asy i siódemki.

Gdy skaleczysz sobie palec,

Niech krew potokiem popłynie,

A gdy zęby wyrwiesz sobie,

Niechaj ci pieńki zostaną.

Srogi Wizeno, zbiegły Eneaszu!