Nieśmy cześć jej zaletom, wychwalajmy wdzięki.

Tak wspaniale przyjąwszy niewdzięczność okrutną

I ostatnim mą boleść tłumiąc wysileniem,

Miłości wypłaciłem daninę ci smutną,

Wnet żelazo rozłączy mnie z cierpień brzemieniem.

O ty! coś moje życie oddała boleści,

O ty! coś mnie przywiodła do tej konieczności,

Niech się twój wzrok widokiem mojej krwi napieści,

Pójdź! niech wydam ostatni jęk w twej obecności!

O! jakżebym z twej dłoni cios odebrał chętnie,