Kto żył wśród mąk, czyż piekło może mieć na względzie?

Przeznaczenie! ulegam beż szemrania tobie,

Tam, jak tu, los jednaki mym udziałem będzie!

Ale uwieńczmy miłość, zakończając życie,

Przypiszmy zgon, potrzebie sercu pożądanej...

Powiedzmy, że ten staje na rozkoszy szczycie,

Kto śmiercią zerwać może ciążące kajdany.

Nie obwiniajmy losu o dolę straszliwą.

Nie obwiniajmy Irys o okrutne męki,

Powiedzmy, że jej wzgarda zbyt jest sprawiedliwą,