Tak rad noszę jako i pan,

I w tym doczesnym żywocie

Snadź o mniejszym wiem kłopocie.

Siedzę jako człowiek prawy,

Nie bodą mię cudze sprawy,

Acz mię trochę nędza gniecie,

To też odcierpię na świecie,

A gdy się każą prowadzić,

A co mi więc ma zawadzić?

Mało mi żal z tej pociechy: