Ni o wojnie ni o prawie,

Jako pies na piecu tyjesz,

Siedząc w karczmie, gębę myjesz,

Bo pan musi strzedz457 twej krzywdy,

Aby jej niskąd458 nie miał nigdy,

Ale pana nikt nie strzeże

I sam nie zwie459, gdzie sie460 zrzeże461.

Bo dziś u każdego prawa

Prawo

Zwłaszcza prostym trudna sprawa,