I woźnica złej nadzieje:

Już mu droga nie tak spora,

Kłusze540 milę do wieczora.

A my snadź prawie na suszy

Uwiąznęliśmy po uszy,

A co dalej więcej lgniemy,

Jeśli społu nie dźwigniemy.

A tak wy, panowie mili,

Dobrzebyście uczynili,

Byście prawie w to wkroczyli,