Ja już jedno łbem kołyszę,

Dziwując sie, co tu słyszę;

Bo my jedno548 przysłuchamy,

A zdaleka549 zaglądamy,

Dziwując sie, co sie dzieje,

A czemu tak świat tępieje.

Prawdę mówisz, miły księże,

Dobrzeć, gdzie wszytkich dosięże.

Ale cóż mamy temu rzec?

Trudnoć suche łyka odrzeć.