[Jęcze]ć, wołać, skarzyć786 po ulicach.
[Bom s]ie w rynku barzo omyliła
[Wszy]tkęm tam swą nadzieję787 straciła.
[Byli] ludzie, którzy prawdę znali,
[Ci mie z]awsze miłą matką zwali,
[A g]dym przyszła na tę sprawę płochą,
[Zdał]am się wszem788 niewdzięczną macochą.
[...]sz też czcią na świecie byli,
[...] jedno789 w cnotach sie ćwiczyli,
[Mało] o swych pożytkoch790 wiedzieli,