Gdy co kto smacznego czuje.

Bo acz to jest wielki urząd,

Kto chce łatać ten spólny błąd,

Lecz gdy nie będzie pilności,

A prawej spólnej miłości,

Przedsię z oną płochą radą,

Na chromem do domu jadą.

Drugi też nie dba o sprawę,

Gdyby rychlej343 wziął na strawę.

Ano, panie, wielka to rzecz,