Lecz chceszli go oszukać a rozumem schodzić,

Iżeć by nic w przewozie twym nie mógł zaszkodzić,

Sprawujże się gwiazdami a patrz pilnie w niebo,

Tam, gdzie on jest sławny port już Pana twojego.

A Temu wiernie dufaj w uprzejmej stałości,

Poruczając swe sprawy Jego wielmożności.

Sprawując swe poczciwe na tym morzu sprawy,

Byś się na wszem zachował jako człowiek prawy.

A Ten, gdy będzie raczył z miłosierdzia swego,

Snadnie cię przywieść może do portu swojego.