7. Krześciański starzec jak się sprawować ma
A tak i ty, mój miły krześciański bracie, który się statecznie przebijesz przez to dwoje płoche wojsko, przez huf młodości twojej, a przez drugi huf śrzednich lat swoich, a staniesz już w obozie spokojniejszej szedziwości swojej, wierz mi, że to nie leda bitwy wygrasz. Bo acz to sławny hetman bywa, który sprawą swą a roztropnością swą wojsko jakie porazi, aleć i to nie gorszy, kto się przez dwoje wojsko przebije. A tak i ty, rozważywszy sobie i strachy, i błogosławieństwa, które już na twe szedziwe lata, tak jakoś słyszał, nieomylnie przypadać mają, miej się, radzęć, na pieczy, wszak widzisz, oczci1451 idzie, boć iście nie o czapkę, ale pospołu i z czapką o głowę. A iżbych ci radził, przy czym masz zostać, zda mi się, żebyś mi za dobre nie miał, iżbych cię takim prostakiem być rozumiał, żebyś nie umiał między błogosławieństwem a przeklęctwem obrać, co jest lepszego. Chybaby cię Pan Bóg jawnie doślepić raczył, jakoż tego wiele bywa za niewdzięcznościami ludzkimi, którzy nie chcą nic dbać na święte upomnienia jego, jakoż o tym dość pisma rozlicznego mamy. A radzęć onej świętej paniej, cnoty chwalebnej, pilnie się dzierż i onych jej dworzanów, jakoś o nich słyszał. Bo udaszli się za fortuną a za marszałki jej, tak jakoś o nich słyszał, pewnie się szpetnie obłądzić musisz. Abowiem przez ty dwie wojska trudno się inaczej przebić masz, jeśliże cnota, rozum a bojaźń boża nie będą warterzmi1452 około ciebie.
Ale iż już teraz, jako widzisz, przebiwszy się na suszy, na głębsze się morze znowu puszczasz, to tu jeszcze będzie ostrożniejszej pilności około siebie potrzeba, bo już płyniesz do onego portu swego wdzięcznego, gdzie jako kupiec z dalekich stron przypłynąwszy, radości a pociechy używa w domku swoim i z miłymi przyjacioły swymi, którzy się radują z onego szczęśliwego wrócenia jego z onego dziwnego niebezpieczeństwa jego. Także też ty, jeśliżeć tego Pan Bóg dopomoże, je statecznie a w zacnej poczciwości wydzierzysz i wytrwasz tę uczciwą szedziwość twoję, dla czego1453 już Pan, wedle obietnic swoich, będzie raczył zapomnieć młodych burzek twoich, gdy też już szczęśliwie przypłyniesz z tych dziwnych burzek a nawałności mizernego świata tego do onego wdzięcznego wiernym zgotowanego królestwa wiecznego. Jakież tam wdzięczne będzie odpoczynienie twoje w onym domku twoim dziwnymi rozkoszami ozdobionym a ochędożonym, któremu równia1454 żadne oko nie widało ani ucho nie słychało, jako o tym pisma powiadają! Jakaż tam będzie radość onym wdzięcznym przyjaciołom twoim, onym świętym aniołom Pańskim, którzy zawżdy z wielką radością tam czekają każdego wiernego Pańskiego, tak jako to dawno o nich wiemy.
A tak tu już sobie uważaj, mój miły krześciański bracie, jako ten wiek swój poczciwy, gdy już przydziesz do szedziwości swojej, stanowić około siebie a pilnie uważać masz. Bo patrz, ocz ci tu idzie. Napierwej, jeśliże w jakie płoche lata a sobie niepotrzebne starość swą uniesiesz, tedy się z ciebie sstanie1455 jako chimera ludzka, on dziw, którego ludzie przedtym nie widali, sstaniesz się błaznem pospolitym, jako woźny, który za grosz wszytkim powinien1456, sstaniesz się oną fabułą1457, co powiadają, iż stary szalony dwa kroć szalony. A k’temu sstaniesz się zawżdy pod przeklęciem bożym i pod pewną a pod rychłą pomstą Jego, która cię żadnym obyczajem minąć nie może z pewnych obietnic Pańskich, tak jakoś się już dosyć o tym nasłuchał.
A jeśliże postanowisz nadobnie a rozważnie, a w statecznej pomierności ten uczciwy wiek swój, a cóż ci się stanie? A to napirwej, iż będziesz w wielkiej sławie i w poczciwości u świata wszytkiego, a wszyscy się będą wstydać1458 poczciwej twarzy twojej, a jej wszędy poczciwość czynić1459. Cóż jeszcze drugiego? Używiesz sobie onego wdzięcznego, pomiernego, spokojnego a zawżdy wesołego żywota swojego. Cóż jeszcze dalej? Będziesz zawżdy pewien straży, opieki i każdego błogosławieństwa Pańskiego, że zawżdy w wielkim bezpieczeństwie będąć kwitnąć ony szedziwe czasy twoje. Cóż jeszcze dalej? Będziesz tego pewien, iż wdzięcznie a bezpiecznie płyniesz po bardzo spokojnym morzu, które cię żadnymi nawałnościami ustraszyć nie będzie mogło, aż dopłyniesz do onego wdzięcznego portu obiecanego swego, w którym masz wiecznie używać rozkoszy swoich. A tak już sobie obieraj, co woda, a co ogień, wszakeś nie prostak; jeśliżeś osiwiał, wżdy byś się też już miał przećwiczyć1460.
8. Co sobie starzec do poczciwego żywota na pomoc brać ma
Dawid, on król wielki żydowski, iż był w wielkiej miłości a powadze u poddanych swoich, a gdy się już był barzo starzał, już nie wiedzieli, czym go zadzierżeć w żywocie jego, ale kładli podle niego dziweczkę Sunamitkę, aby się była od niej zagrzewała ona zaziębia starość jego. Patrzajże też ty, mój miły Dawidzie, któryśkolwiek jest, iż już przydziesz ku zaziębłym latom twoim, a rozmyślisz się, iż się puszczasz na to zastydłe a głębokie morze świata tego burzliwego, a bierzesz się do portu swojego, a iż, jako tu słyszysz, mało mówiemy o ciele i o doległościach jego, bochmy to już paniej fortunie poruczyli, ale iż tobie idzie o duszę, która nędzniczka barzo zastydła a zaziębła w tym twoim swowolnym ciele, miejże się pilnie na pieczy, abyć do końca tak nie zamarzła, aby cię z nią gdzie do gorącego pieca nie odesłano. Ale jako Dawid ciało ogrzewał, tak też ty ogrzewaj tę niewinną a świętą kochankę swoję. A niczym jej inszym bezpieczniej nie ogrzejesz, jedno połóż przy niej ony trzy Sunamitki a ony trzy zacne panienki: wiarę, nadzieję a łaskę1461. Tu wierz mi, iż ci będzie tak ogrzana i ożywiona, iż ci dotrwa bezpiecznie, a dopłyniesz do obiecanego a do wdzięcznego onego portu swojego.
9. Wiara, nadzieja, łaska mają też swe panny służebne
A gdy już ty trzy panienki, tak jako słyszysz, wiarę, nadzieję a łaskę postanowisz a położysz je około tej wdzięcznej duszyce twojej, to już pewnie wiedz, iż już będzie co dalej, to więcej przybywało tych dzieweczek na posługę jej. Bo wnet do wiary przybędzie pobożność, stałość, poczciwość, cnota. Do nadzieje przybędzie wnet stateczna myśl a nieomylne dufanie o Panu swoim. Do łaski przybędzie sprawiedliwość, miłosierdzie, wierna życzliwość każdemu bliźniemu swemu jako sam sobie. A coż ci za posagi albo za upominki ty panienki przyniosą z sobą? Oto patrz, iż po łasce będziesz miał wnet wszytko wypełnienie zakonu, gdy wedle jej rady zachowasz się każdemu w miłosierdziu a w sprawiedliwości swojej, a iż mu będziesz życzył wszytkiego tak jako sam sobie. Ale iż tu jeszcze mało na tym, patrz, coć zasię wiara przyniesie z innymi panienkami swymi, iż uwierzysz mocno obietnicam Pana swego, iż czegoś ty nie mógł wypełnić w zakonie, to On wszytko za cię zastąpił. Starł z ciebie on mocny zapis i obowiązek przodków twoich, którym się byli obowiązali, iż to miał być każdy wiecznie przeklęty, który by był w namniejszym punkcie zakonu nie wypełnił. Cóż ci ta wiara przyniesie? A to od niej będziesz miał onę pewną obietnicę Pana swego, iż ilekolwiek kroć się udasz, wziąwszy tę wiarę sobie na pomoc, o jaką prośbę do Pana swego, tedy zawżdy będzie wysłuchano każde zawołanie twoje. Cóż ci zasię nadzieja przyniesie? A to słuchaj, iż coćkolwiek wiara z łaską zjednała, toć ta jako mocnym przywilejem wszytko zapieczętuje, gdy będziesz miał upełną1462 nadzieję o Panu swoim, tedy cię nigdy nie opuści i wszytko to w tobie sprawować będzie, co już będzie należało poczciwemu stanowi twemu, a już tym, jakoś słyszał, zaziębłym latom twoim.
Patrzże, czegoć tu już nie dostanie; bo z wiary będziesz miał taką opatrzność Pańską, bezpieczność i pokój, że będziesz jako anioł boży chodził sobie zawżdy pod królestwem Jego, pod mocą a pod obroną, a pod opatrznością Jego, żeć żaden strach nigdy straszen być nie może, anić nigdy żadne niebezpieczeństwo nie będzie mogło przekazić1463 do każdych twoich poczciwych spraw. Patrzajże zasię, co będziesz miał z łaski tu jeszcze, za żywota swego. Gdy będziesz życzliwie miłował każdego bliźniego swego, to też inaczej być nie może, jedno że cię też wszyscy miłować muszą. A gdy cię wszyscy miłować będą, już ci z tego uroście życzliwość, poczciwość, sława, powaga poczciwych lat twoich, żywot rozkoszny a spokojny, boć już nikt w nim z onej spólnej miłości przekazić nie będzie mógł. A czegoż ci za żywota twego w tej szedziwości twej nie będzie dostawało? Bowiem zasię nadzieja to wszytko w tobie jako mocnym przywilejem upewni i zapieczętuje, iż już w tym twym, jako słyszysz, wdzięcznym a spokojnym żywocie, któryć z wiary a z łaski przypadnie, będziesz zawżdy chodził w bezpiecznej nadziei, iż cię to nigdy nie minie, coć jest w obietnicach Pańskich dano. A tu już, chodząc w takim bezpieczeństwie i w takiej poczciwości żywota swego, a czegóż się już inszego nadziewać masz, jedno jako Pismo powiada, nie umrzeć, jedno przestąpić z tego żywota swego doczesnego do onego żywota swego wdzięcznego a wiecznego sobie z dawna obiecanego?