5. Pokój od Pana różny od świeckiego
Patrzajże zasię na ty, którzy Pańskiego pokoju albo słonecznej światłości albo ziemnego dobrodziejstwa używają, jaka różność jest od tych kochanków świata tego. Bo ci tego wszytkiego używają w wielkiej rozkoszy, w zacnej sławie, w roztropym rozważeniu każdej rzeczy, w bojaźni bożej, w spokojnym sumnieniu, a w pomiernym a w poczciwym żywocie swoim. A tym ci jedno Pan pokój swój zostawić raczył, a tym ci jedno słońce w radości swej świeci, a ziemia hojne a pobożne pożytki rozdawa. A cić jedno onego nalepszego dobra używają, na które się wszyscy filozofowie zwolili1491, to jest myśli bezpiecznej a żywota spokojnego a poczciwego. A cić się onych zwierzęcych trąb ani psich głosów nie boją, ani ich nasłuchawają, bo wiedzą, iż ona sława święta głośno wytrębuje zacną ich poczciwość, która im nigdy umrzeć ani zaginąć nie może. A toć jest nawiętsze ono dobro nasze, z którego nam i sława poczciwa, i myśl swobodna, i żywot rozkoszny, i łaska, i obrona Pańska na wszem się umnożyć może.
A gdy już to takim, jako słyszysz, pięknym a poczciwym żywotem będzie obdarzony i takim pokojem, będąc zawżdy pod królestwem Pańskim, uswobodzony, patrz, jakie dary do niego się zewsząd zbiegać muszą. Bo już do niego popłynie cnota, sprawiedliwość, miłosierdzie, każda pobożność, życzliwość, skromność i każde bezpieczeństwo. A stąd już z obietnic Pańskich bogactwo i poczciwość w domu jego. A jakież więtsze skarby komu przypaść mogą tu na świecie i po tym po śmierci jego, gdyż już pewien będzie w takim pokoju i w takim wdzięcznym żywocie postanowiony wszytkich obietnic Pańskich? Tych ci to skarbów ani mol, ani rdza nie gryzie. Tych ci to skarbów sława poczciwa lata po światu. Ale ty skarby, co od fortuny przypadają, i rdza je snadnie pogryzie, i w niwecz się obracają, i sława, to już wiemy, jako śmierdząca, od nich zalatuje. A wżdy to smaczny wrzód, choć barzo boli, a rzadki, kto nań szuka lekarstwa jakiego. Abowiem każdego zwyczaj to jego rozkosz, a rozkosz jaka taka, kiloby1492 mu się podobała, tedy każdego ciągnie za sobą jako za rękę.
Abowiem wrzodu i każdej niemocy nikt lepiej nie obaczy, jedno ten, kogo gdzie co boli. A na ciele barzo to snadnie obaczymy i zawżdy wczas temu zabiegamy; ale iż na miłej duszycy ani pryszczów, ani guzów nie znać, więc też nie dbamy, abychmy ją leczyli. Ale wierz mi, byś się obaczył, iż tam wiecej pryszczów, i więcej syropków1493 potrzeba, wierę, byś1494 się zwierciał między aptekami. Acz tam tego trudno naleźć masz, bo ta już tu raz zabolawszy w tym nędznym ciele, a opatrzenia żadnego nie mając, już tak na śmiertnej pościeli aż do czasu swego obumrzeć musi. Ale potym poznasz, co to była za choroba, gdyć on nadolny doktor1495 będzie pulsu macał. Abowiem kto chce, może każdej rzeczy w sobie poprawić i pochędożyć. Bo patrz, i koszula zabrudzona, gdy ją pięknie wypierze, wnet biała i nadobna będzie. I drzewo krzywe, gdy je porządnie wysznurkuje a wyprostuje, wnet nadobne będzie. A my, bacząc to, jakochmy się zabrukali i jakochmy się pokrzywili, iście by rozum z cnotą dozwolił, moglibychmy się pilnie starać o to wyprostowanie swoje, abychmy tak krzywo leżąc, nie próchnieli, a potym by nas w piec szpetnie nie wrzucono.
Kapitulum III
1. Jako się tu równych1496 strachów boimy, o więtsze nie dbamy
Abowiem przypatrz się jedno temu pilno, gdy na nas jakie postrachy doczesne tego świata przypadają, jako się wnet około nich zawiercimy, rady a pomocy ze wszech stron szukając i nabywając, a to wiemy, iż ten tret1497 już ustawicznie aż do skończenia świata tak się między nami kołysać musi, bo nas w tym Pan pewnie uiścił1498, iż zawżdy się tak świat mieszać musi, bo zawżdy z odmiennościami czasów odmienności przypadków mieszać się muszą, bo już za grzech zawżdy pomsta nieomylna na każdego przypadać musi, już ognie, już wody, już trzaskawice1499 i inne z nieba przestrachy, już wojny, trwogi, już wrzody i dziwne niemocy, już tłuczenia i członków łamania, i innych przygód wiele, a kto by się ich naliczył? Tu na ty zawżdy pilne oczy i pilną pieczą mamy, a to z czasem wszytko i uleczono, i naprawiono być może. Ale na ony, co nas wiecznie i straszyć, i męczyć mają i nigdy żadnym obyczajem zagojone być nie mogą, tu o tym ani słówka u nas nie słychać. Ano bych każdego chciał spytać, który by wrzód wolał, co go trzeciego dnia zagoić może, czyli ten, co aż do śmierci trwać przy ciele musi?
A wszakoż i w tych przypadkoch cielesnych tedy patrz, jako się ci niedbali ludzie sprawują, bo każdy się boi przyszłej przygody i pilnie o niej radzi, jakoby jej uchodzić, a tego się nie boi ani też przyczyn przestrzega, skąd ona przygoda wieczna przypaść ma. Równie jako owi, co rozwadzają, więc nie poczną rozwadzać, aż do kordów przydą. Aliści ręka wisi, ano było lepiej początkom zabiegać, póki się jeszcze swarzyli. Także i w każdej przyszłej przygodzie bacznemu trzeba by się zawżdy na początki oględać, a strzec się ich, skąd by ona przygoda przypaść miała. Boć wie pewnie zwajca1500, iż początek jego bez wielkiej przygody być nie może, bo jeśli go usieką, już pewna przygoda, bo barzo boli; jeśliż on też kogo usiecze, już też pewna druga, bo i strzec się, i płacić, i siedzieć1501 albo się pewnych guzów nadziewać1502 musi. A tak lepiej było początkowi zabieżeć niżli samej przygodzie. A jakoż zabieżeć? Rozmyśliwszy się, iż to źle ma być, więc się nie wadzić. Więc też pijanica, iż się ma stłuc albo go łeb ma boleć, albo pośmiech z siebie uczynić, albo pewnie bez jakiej przygody być nie może. A cóż było uczynić? Początkom zabiegać. A jako? Rozmyśliwszy, iż to źle, więc się nie upijać. Ale nic nasz pewnie o tych początkoch nie myśli, kiloby1503 gdzie znowu kofla1504 dopadł. Wieć1505 też i złodziej, iż wilk nosi, a potym go też poniosą, iż mu być pewnie albo na skrzypcu1506 albo na gałęzi, a to, wierz mi, iż przykra przygoda, a mógłby początkom snadnie zabieżeć, by chciał, iżby tej pewnej przygody prażen1507 być mógł. A to nasnadniejsze zabieżenie nie kraść, a cóż, gdy się na to nic nie rozmyśla?
Bo patrz, iż mądry a opatrzny gospodarz, gdy postrach jaki będzie słychać o jakim ogniu albo z praktyk1508, albo też z odpowiedzi1509 jakiej, o, wnet wody na dom nanosi. Także też roztropny człowiek rycerski, gdy czuje postrach o trwogach jakich abo o niepokoju jakim, o, wnet sobie konika wyprawuje i zbroiczkę chędoży, bo zawżdy powiadają, iż: „wczas zabiegaj każdej rzeczy”. Ale my, źli gospodarze, nic nam na tym, aż kiedy już albo gore, albo w łeb dadzą, toż się dopiero wiercimy a przygodam swym zabiegać chcemy, ano już to więc nie wczas bywa, mało nie lepiej zawżdy początkom zabiegać, a powoli każdej przyszłej rzeczy przestrzegać.
A tak ty zwłaszcza, nieboże, który już przydziesz ku powinnej szedziwości swojej, którejeś zawżdy doczekać pożądał, a widzisz już, iż ustawicznie przygoda stoi u progu twego, która cię już pewnie minąć nie może, acz ta kostka1510 równie tak młodemu, jako i staremu stawa, zabiegajże, radzęć, początkom wczas. A jeślibyś spytał, jako im zabiegać, gdyż śmierci uść nikt nie może, ale się ty o to pilnie staraj, aby się ony słowa nad tobą wypełniły, które Pan powiedać przez Ducha Świętego raczy, iż śmierć człowieka poczciwego chwalebna przed oblicznością Jego. A taki nigdy nie umiera, jedno przestępuje z żywota do żywota, a z gorszego do lepszego. A tak gdy już ty początki będziesz miał, iż będziesz żył cnotliwym, pobożnym, poczciwym a krześcijańskim żywotem swoim, a wedle powinności swojej, już się przyszłej przygody żadnej nigdy nic lękać nie możesz, ani wiecznej, ani tu doczesnej, gdyż pewnie będziesz ist1511 i tu za żywota bezpieczeństwa na wszem swego, i tych przyszłych wiernych a nieomylnych obietnic swoich, tedy żadne przygody ani śmierć, ani postrachy żadne nigdyć straszne nie będą, a zawżdy będziesz sobie chodził w bezpiecznej myśli swojej a w pięknym, a w spokojnym żywocie swoim.