Drugi raz także, gdy z tymiż Rzymiany na morzu wodną bitwę zwieść miał, także iż mu nierówno było, kazał kilko okrętów do brzegu przypuścić, a nabrawszy garnców co nawiecej, posłał takież1733 piesze między skały, gdzie wężów kupy wielkie były, i kazał onych wężów łopatami w ony garnce nagarnąć, potym skórami bydlęcymi surowymi obwięzować i barzo wiele onych garnców także na wszytki okręty swoje kazał nanosić. Gdy się już nazajutrz bitwa stoczyła, tak że się już okręty osękami zwarły1734 tedy się jedni z Rzymiany bili, drudzy w ich okręty ony garnce z wężmi miotali, tamże się ony garnce rozpadały, a wężowie ludziom jednym za boty, drugim za szyję lazły, jęły się kręcić. Ludzie oni, tak srodze przestraszeni, woleli się wężom bronić niżli bitwy patrzyć, tak że je sobie po woli1735 poraził, wedle myśli swojej1736. A tu patrz, jako rozważna rada a sprawa wiecej czasem może niżli nawiętsza moc.

Także Semiramis, ona waleczna królowa babilońska, gdy wojska nieprzyjacielskie pod jej się miastem położyły, naradziwszy się starych a bywałych kryksmanów1737, kazała, jako świta, bydła wszytki przed miasto ku wojskom nieprzyjacielskim pode mgłę wygnać, a u każdego bydlecia zbrojnego człowieka postawiła, który gałąź zieloną, co nawiętszą unieść mógł, niósł nad sobą. Ludzie oni, co przed miastem leżeli, usłyszawszy ryk, ruszyli się ku onemu rykowi, chcąc korzyści dostać. Ujrzeli też ony wiechy, mnimieli, aby bydło tak pustopas między chrusty chodziło, rzucili się leda jako a nieostrożnie na ono bydło, a on las w nie1738, a ona też z drugiej strony z drugimi ludźmi przyskoczywszy, ludzi zatrwożone, które on las bił, i ony drugie, którzy się jeszcze trwożyli, snadnie poraziła.

A tak niech tego nikt nie powieda, aby ludzie starzy a bywali w takich potrzebach w niwecz się przygodzić1739 nie mieli. Abowiem i marynarz stary a bywały, co u rudla abo u kompasu spokojem stoi a rady drugim dodawa, daleko jest potrzebniejszy niżli owi, co po powroziech biegają, masztów się albo żaglów chwytają, a nie zawżdy wiedzą, co czynią, by1740 ich owi starzy a bywali nie upominali. Abowiem małoć na tym, iż kto powrozy targa albo podkowy łamie, a dalej nic, ani sprawy, ani rady żadnej w sobie nie ma, też tylko za jednego, takież jako i inszy, stanie. Ale gdzie jest rada rozważna a sprawa ćwiczona, więcej jeden radą swą porazić i sprawić może, niżli ich wiele, co nic nie umieją. A tak tu stary niechże się dla tej przyczyny nic starości swej nie lęka, aby się już ninacz przygodzić nie miał, daleko się zawżdy więcej może przygodzić z radą a z pamięcią, a z bywałością swoją niżli wiele młodych, co nic nie umieją i nic nie umieli, i nic poradzić nie mogą, tylko z daleka stojąc, nasłuchawają, gdzie drudzy młócą.

3. Druga przyczyna, przecz się starości boimy

Jest też druga przyczyna, przecz się przed starością trwożymy, a to ta, iż się boimy1741, aby nam ciała nie zemdliła, żeby już tak zawżdy leżeć albo siedzieć musiało, a iżby się już na żadną sprawę dobrą a na koniec ni nacz1742 nie przygodziło. To acz ci prawda jest, iż ci już ku starości nie tak bujne a poskoczne być musi, ale iżby się nie miało w niwecz nie przygodzić, mało tego widamy, chyba iżby było jakie nazbyt ochorzałe, a od Pana Boga skarane.

A wszakoż i ono nazbyt poskoczne albo nazbyt bujne a szalone, nie wiem, co też ma naprzód1743 przed owym statecznym a spokojnym. Bo to znajdzie i między młodymi ludźmi, iż będzie jeden bystrzejszy a szaleńszy niż drugi. Ale by się na kogo statecznego przypuścili1744, co komu lepiej przystoi, pewnie by ów motyliczka1745 przegrał, co skacze jako kozieł po płociech. Bo zaprawdę, jeśli co komu przystoi, tedy nadobny statek młodemu człowiekowi. A zową go więc poważni ludzie panienką, powiedając, iż: „czysty, stateczny młodzieniec, by miał być panienką1746”. Ale nasz poskoczny nazbyt, a na cóż się jego figle przygodzą? Bo i sobie szkodzi, i ludziom. Bo jeśli na szkapie, tedy się wierci, biega, darmo nigdy nie postoi. Więc albo co potłucze, albo poprzewraca, albo kogo zdepce, a sam też albo o tragarz1747 w łeb albo o gałąź w gębę weźmie, albo i z szkapą padnie, a potym modrem płatem1748 nogę uwija. Jeśli też pieszo, to albo przez stoły, albo przez ławki skacze, jednego nogą w bok, drugiemu szpadą po gębie, a sobie też albo w bok, albo w goleń, albo szklenice potłucze. Owa nie wiem ani rozumiem, nacz1749 się ony figle przygodzą. Bo ni do męstwa, ni do żadnej potrzebnej rzeczy, chyba uciekać a przed guzem uskakować, toby się wżdy na to zeszły.

Azaż też ubogi starzec nie może sobie nadobnych a statecznych, a spokojnych przechadzek użyć około stawków, abo po sadeczkoch swoich, albo też po polu, patrzając, nie maszli w pszenicy kąkolu. A potym przyszedszy, siadszy sobie u chędogiego stolika, smacznych a pomiernych potraweczek się najeść, a potym na swym przyrodzonym inochodniczku1750, który na nogach pan1751, na białym a nadobnym łóżeczku się przejeździć, z czeladką sobie pomówić, pożartować, pokrotofilić. A jeśli też jaki dostateczny, może też sobie i jaką cichą muzyczką główkę naszychtować1752, a potym się smaczno przespać, a potym się też już jego stanowi należy. A coż ma ów latacz albo skoczek przed nim, któremu się łeb nigdy uspokoić nie może? Nadobne wirszyki łacińskie jeden także spokojny pan nad łóźkiem był sobie kazał napisać:

Stet quicunque vult sublimi lubricus in aula,

Me tamen nil faciat at sola dulcis quies.

Co po polsku tak może właśnie wyłożyć: