A tak ty, poczciwy każdy człowiecze, a zwłaszcza który już przydziesz ku rozważnym latam swoim, nie trać sobie marnie czasów swoich, a nie ukradaj sobie żywota swego poczciwego tymi zamotanymi sprawami świata tego. Radszej się staraj, już bieżąc ku krysowi swemu, o żywot taki, o sprawy takie, jakobyś się podobał ludziom, a naprzód Panu Bogu swemu, a iżbyś stąd zostawił po sobie nie groby i nie herby, ale cnotliwe a pobożne sprawy swoje na pamiątkę swoję. Bo acz ci wszytko, jako powiedają, z brzękiem dzwonowym przemija, ale wżdy sława dobra nigdy za dzwonem nie biega i długo potrwać może. A zła pospołu i ze złym też źle zagrzebiona bywa, a jeśli ją kto wspomienie1717, bo się, powiadają, długo złe pamięta, tedy jej inaczej nie wspomienie jedno ku szpetnej lekkości jego, a jeszcze jej więcej przyczyni, czego by za żywota jego nie z takim wszeteczeństwem miał wspominać.
A wszakoż są niektórzy, którzy tak jako tako czasy swe przetrwawszy, starości się lękają, iż się po niej bliskiej śmierci nadziewają. Są zasię drudzy, co aby jej doczekali, Pana Boga proszą, a snać zda mi się, iż się ci lepiej udali. Bo młodość i średni czas nie może być żadnym obyczajem, aby się ty obadwa czasy unieść nie mogły. Ale gdy już kto przydzie ku doskonałym latom swym, nie inaczej jakoby przyszedł po wielkim upracowaniu do jakiej pięknej a woniającej1718 łaźniej, w której ony wszytki prace i trudy z siebie nadobnie wypoci, a jeszcze sobie gorzałeczką, oliwką a barskim mydełkiem grzbiet natrze. To po tym smaczno uśnie, i smaczno mu się wszytko zdać będzie.
10. Czym się ma stary leczyć na złe sprawy swoje
Także też ty, mój miły poczciwy człowiecze, gdy już obaczysz ony przeminęłe czasy zatrudnione swoje, którycheś używał w zawikłanych a niebacznych leciech swoich, a jużeś przyszedł ku spokojnym czasom swoim a wszedłeś prawie, jako do pięknej łaźniej, do spokojnych lat swoich, wypoćże z siebie ony pirwsze a zamotane sprawy swoje, a zawstydawszy się za nie, jeśli jakie niepomierne były, odrzuć je jako niepotrzebne śmiecie od siebie. A natrzy się jako gorzałką a oliwą a mydełkiem roztropną powścięgliwością, którać jako gorzałeczka wygryzie a wysuszy ony pirwsze a niepotrzebne, jako zaskórne wilgotności, sprawy twoje, a ożywić jako oliwą insze a poczciwsze zwyczaje w tobie, a wybielić je jako barskie mydełko, że się bielić a świecić każdemu z daleka będą ony poczciwe sprawy twoje, z których na potym będzie rosła nadobna a poczciwa sława twoja. A potym się położysz rozkosznie na onym łóżeczku swoim, na którym sobie odpoczywać będziesz, czekając onego wdzięcznego zawołania Pana swego, gdyć każe do siebie przyść jako miłemu przyjacielowi swemu do onych rozkosznych pokojów swoich, jako dawno o nich w rozlicznych piśmiech i o ich rozkoszach słychamy. A chceszli wiedzieć i rozumieć, jakoć ma być ani starość, ani śmierć niestraszna, tu mało niżej sobie albo poczytaj, albo posłuchaj.
Kapitulum VIII
1. Przecz1719 się przed starością a przed śmiercią trwożymy
A iż są niektórzy, tak jako się i mało wysszej1720 wspominało, którzy Pana Boga proszą, aby szedziwości swej doczekali, a drudzy zasię przed nią się zdrygają a barzo się ją hydzą. I zda mi się, iż ty czterzy rzeczy to ludziom mierżą, iż się tej starości boją a przed nią się trwożą: jedna, iż się każdy nadziewa1721, że się już w starości swej do żadnej poczciwej sprawy, do żadnej potrzeby przygodzić1722 nie może; druga, boimy się, aby nam ciała nie zemdliła1723, tak jako w niektórych schorzałych widamy, iżby się też już ni nacz dobrego przygodzić nie mógł; trzecia, boimy się, aby nam tak barzo świata nie omierziła, żebychmy już ani krotofile żadnej, ani dobrej myśli żadnej użyć nie mieli, jedno tak prawie, abychmy obumrzeć mieli jako jaskółki na zimę; czwarta, iż się już blisszej1724 śmierci nadziewamy niżli w inszych czasiech, bo pospolicie po jesieni zima bywa.
Ale kto się na to roztropnie rozmyśli, a wszytko sobie rozważy, tedy to snadnie sam u siebie znaleźć i rozeznać może, iż się to wszytko ku lepszemu końcowi obrócić i przygodzić może niźli tak, jako my sobie szacujemy1725 albo niżli się nadziewamy. Abowiem kto tak mnima, iż się już w starości swej ninacz przygodzić nie może, tedy się mnie zda, iż teraz więcej niż kiedy w inszych leciech swoich. Abowiem aczechmy w on czas mogli i ludziom, i rzeczypospolitej więcej służyć, ale nie tak potrzebnie i nie tak rozważnie, jako już teraz, przyszedszy ku roztropniejszym latam swoim. Które i z dawniejszego ćwiczenia, i z postanowniejszego baczenia1726 więcej się teraz przygodzić mogą niżli w onych płochych młodościach naszych. Bo dawno to jest ona stara przypowieść, iż stary od rady, a młody od zwady. Bo która rzecz nie będzie słuszną radą a roztropnym rozmysłem rozważona, trudno kiedy ma być i doskonała; bo dawno mędrcy tak o tym napisali: Quia frustra sunt arma foris, ubi non sunt consilia domi, to jest: próżna jest na stronie zwada, gdy nie będzie doma rada.
2. Chytrością moc może zwyciężyć
Abowiem wiele o tym czytamy, iż oni starzy ćwikowie1727 a oni sławni a zacni hetmani wieków pirwszych, zawżdy więcy rozumem a uważnymi radami swymi porażali niżli czasem mocami. Patrz, co Hannibal, on sławny hetman kartagiński, uczynił, gdy Rzymianie nań niewiadomie1728 przyszli, tam, gdzie z niewielkim wojskiem leżał, i zaciągnęli go w niebezpiecznym miejscu, tak iż mu już barzo duszno było1729. A iż widział, iż się mocą obronić nie mógł, szukał rady, jakoby wżdy sobie chytrością jaką pomóc mógł. Potym, posławszy piesze między chrusty1730, kazał suchego gałęzia z tłustych drzew co nawięcej nanosić. Potym słomami przekładając a prochy, a siarkami przetrząsając kazał wołom na rogi nawiązać, których miał jeszcze kilka set dla żywności w wojsce. Potym w nocy z wojskiem swoim, co go miał, co nabliżej, cichuczko się pod rzymskie wojsko podszańcował1731, woły puściwszy przed sobą. A gdy już było co nabliżej, kazał zapalić ony wiązani. Ony karwy1732 rykiem i krzykiem wielkim w wojsko rzymskie skoczyły, strach wielki uczyniły, wojsko rozgromiły i oświeciły. A Hannibal z ludźmi przyskoczywszy, wojsko ono tak przestraszone i rozproszone snadnie pobił a poraził wedle myśli swojej.