Ano i oni pogani, co je zwano Traces1801, ten obyczaj mieli, iż kiedy się człowiek urodził, tedy na krzcinach płakali, żałosne pieśni śpiewali, wysławiając, iż się ten człowiek na nędze a na wielkie niebezpieczeństwo narodził i nie darmo płacze, bo to czuje rozumna dusza jego. A kiedy zasię kto umarł, tedy trąbili, bębnali, śpiewali, radując się z tego, iż już dokonał wszytkich prac, trudności, niebezpieczeństwa swego, a iż już będzie innego a rozkosznego używał żywota swego.
Także ono i Kserkses, on wielki a możny król, gdy był wielką wielkość ludzi na wojnę wywiódł, tak iż i morza, i ziemie nieprzeźrzaną część zakryli, wszedszy na górę, patrząc na ony wojska, począł płakać. Artabanus, pan jeden, pytał go, przeczby1802 płakał, mając takie wojska, przypominając mu to: „Jeśli się nieprzyjaciela boisz, a kto taki jest, aby to zwyciężyć miał?”. Powiedział mu król, iż: „się ja nieprzyjaciela nic nie boję, ale wpadła mi na myśl śmiertelność moja, iż teraz patrzam na tę okrutną moc i bogactwo swoje, a po małej chwili w proch się nikczemny obrócić muszą. Abowiem to wiem pewnie, iż po piącidziesiąt lat z tych, co ich tu widzę, ledwie że dziesiąty zostanie”.
Ale gdybychmy i my też, dzisiejszy Kserksesowie, weszli na wysoką górę, a pomyślili sobie, weźrzawszy nie na wojsko, ale na wszytek świat, jako marnie ludzie schodzą a często giną, że ich ledwe trzecia część w małych czasiech zostanie, by na to miejsce inszy nie następowali, moglibychmy też zapłakać a pomyślić sobie, iż tu czas nasz krótki a omylny jest, a nic się w nim nie kochać, a z wesołą myślą czekać dokończenia a uspokojenia swego. A iż nie wiemy, w którym czesie, a na którym miejscu ma nas śmierć zastać a czas dokończenia naszego, tedy mu jej i na każdy czas i na każdym miejscu czekamy, gdyż to widzimy, iż skoro się urodzimy tedy już mrzeć poczynamy, bo co dalej, to bliżej ku śmierci idziemy, a o niej ani wiemy, ani myślimy, gdzie nas zdybać a zaskoczyć ma i na którym miejscu, i w którą godzinę, której żadny człek nie wie. I dlatego nam to zatajono, abychmy zawżdy gotowi byli, bo bychmy pewnie wiedzieli czas dokończenia1803 swego, nie chciałoby się nam nigdy dobrymi być, aż maluczko przed czasem onym.
7. Mądry co sobie o śmierci rozważać ma
A tak stateczny a poważny a rozumem ozdobiony człowiek miałby zawżdy on egipski obraz w każdej krotofili swej przed oczyma swoimi stawiać i z tej góry z Kserksesem ustawicznie odmieność świata tego upatrować, a nic się przed tym nie trwożyć, co powinnie być musi, owszem, się na to ustawicznie rozmyślać, a z ochotą tego czekać, abyś wdzięczniejszym gościem był u Pana swego, dobrowolnym niż poniewolnym, aby cię między opłotki a po ulicach nie szukano a gwałtem nie przymuszano do tych god Pańskich, tak jako w Ewanielijej słychasz; a bądź zawżdy gotów, a miej zapaloną lampę w ręku swoich, jako ony pięć mądre panny, które z ochotą puszczono do pałaców pańskich, a miej zawżdy swadziebne1804 odzienie gotowe z cnoty, z wiary a z dobrych spraw twoich uhaftowane, abyć nie rzeczono: „Przyjacielu, jakoś tu śmiał przyść, tak się szpetnie ubrawszy? Idź precz, bo się tu nie zejdziesz między tymi, co się pięknie przystroili do tego wesela Pańskiego a do tego wezwania swego”.
Abowiem i do wojny, i do każdej sprawy, wszak to widamy, iż jest gotowość zawżdy barzo potrzebna. A szczęśliwe to miasto, tak powiadają, które czasu pokoju boi się burdy, a wczas do tego gotuje potrzeby sobie. I rycerski człowiek, chociaj jeszcze nie wie o żadnej pewnej burdzie swojej, zawżdy sobie gotuje potrzeby do tego, a często przypatruje zbroiczki swoje. A ty już o pewnej a nieomylnej burdzie wiesz, a nie wiesz, kiedy na cię przypaść ma, a wżdy lezisz, a wżdy nic nie dbasz, czego byś iście nie uczynił, byś tu wiedział na się o jakiej pewnej burdzie świeckiej swojej”.
Abowiem Pismo święte powieda: „Szczęśliwy to człowiek, który czujno stoi u fortki swojej, aby nie przyszedł możniejszy a nie pobrał dobra jego”. Nie rozumiejże, abyć to srebra abo pieniędzy, boć jeszcze nie to jest dobro twoje, które jest doczesne, ale ono wieczne, którego wiecznie, a nie do czasu, a z wielkimi radościami używać masz. Gdzie dalej Pan także o tym dokładać raczy, mowiąc tak: „Abowiem by gospodarz wiedział, której godziny złodziej ma przyść na złupienie domu jego, o, pewnie by pilnie czuł a strzegł, iżby mu się nie dał podkopać do domu swego. A tak i wy ustawicznie czujcie, bo czas wasz dybie na was jako złodziej, ani wzwiecie1805, której godziny ma przypaść na was”. Abowiem każda rzecz uważona1806 przed tym już nigdy tak straszna być nie może, jako ta, która gwałtem a nieobacznie przypadnie. Bo i strzała, kto ją wczas obaczy, nie może tak wiele szkodzić jako ta, kto jej nie obaczy.
Kapitulum X
1. Gdy już poczciwy człowiek rozważy powinność śmierci, jako jej ma czekać i jakiego żywota do czasu swego przyszłego używać ma
Bywają też więc ludzie starzy, co niecirpliwie a nierozmyślnie przypadki czasów swych znoszą. A drudzy więc i czasy swoje, i starość swoję przeklinają; co wszytko bezrozumnie czynią, gdyż przyrodzenia1807 żadny1808 zgwałcić ani zwyciężyć nie może. Abowiem widzisz, jako niebo, miesiąc, słońce, ony szlachetne stworzenia, ustawicznie biegać, pracować, a w koło około ziemie toczyć się muszą. Widzisz, jako czasy idą każdego roku, wiosna nastawszy, ziemię ogrzawszy, zioła i drzewa rozliczne zazieleniwszy i kwiatki rozlicznie umalowawszy, lato za sobą przywodzi, w którym też w gorącości jego, gdy już wszytkich rzeczy, co wiosna zaczęła, dokona, ludzie niemałej pracy z owymi krzywymi żelazy1809 używają; za latem zasię błotna jesień przychodzi, a za jesienią zaziębła a niewdzięczna zima. Widzisz też, iż się miesiąc ustawicznie odmieniać a odnawiać musi. Widzisz, że dzień w noc, a noc w dzień ustawicznie się tak mienić a zawżdy się mieszać muszą. Rzeki bystre nigdy ciec nie przestaną. Także i ziemia wedle czasu każdą powinność swą okazać musi, z czasem się zazielenić, z czasem zażółcić, z czasem nazbyt zagorzeć, z czasem nazbyt rozmoknąć musi, także i zmarznąć a stwardzieć jako kość musi. A cóż, gdy przyrodzenie wszystkich rzeczy swą powinność niesie, a Pan Bóg jeszcze od wieków tak postanowić raczył, a któż tego Pana i jego postanowienie kiedy zgwałcić albo zwyciężyć może? A któż kiedy przyrodzeniu od niego postanowionemu jaki gwałt albo jaką moc uczynić może?