Boćby wierę, nieboże, źle było o tobie.
Lecz radzęć do rozumu; tam się nie omylisz,
A razem z przyrodzenia i z światem nachylisz1876;
Ten ci te wszytki sprawy nadobnie rozwiedzie1877,
A ku wdzięcznej stałości snadnie cię przywiedzie,
Że ni strach, ani radość nic się nie uniesie,
Że używiesz rozkoszy i w szedziwym czesie1878,
A ten krys snadnie zbieżysz, któryć będzie zdrowy1879.
Jedno cnotą daj przybić na ocel1880 podkowy,
Że z wesołą pociechą wszytko znosić będziesz,